wydarzenia

Prawie półtora roku temu toczyła się dyskusja na temat pracy Grzegorza Wołka o KPN. Nasze zastrzeżenia opisaliśmy wówczas w artykule.

Teraz prezentujemy państwu link do relacji wideo z obrony pracy doktorskiej autora

 

 

 

30 kwietnia 2022 r. przy szańcu mjr Hubala w Anielinie odbyły się oficjalne uroczystości „Dnia Pamięci o mjr Hubalu” przypadające w 82. rocznicę Jego śmierci.W uroczystościach wzięła udział delegacja Związku Piłsudczyków Radom. Więcej o wydarzeniu oraz obszerna galeria fotografii na  https://www.facebook.com/majorhubal Poniżej kilka fotografii Artura Maciaszczyka z Radomia

 

19 marca informowaliśmy, że władze gminy Magnuszew nie wywiązują się z obowiązku usunięcia z przestrzeni publicznej komunistycznych symboli.  Pomalowany został wówczas komunistyczny pomnik w centrum Magnuszewa (fotorelacja).

26 kwietnia br. Związek Piłsudczyków Radom wysłał w tej sprawie pismo do dr Marka Nawrockiego, Prezesa IPN. Równocześnie  prezes Związku Piłsudczyków Radom Dariusz Sońta został przesłuchany przez dzielnicowego I Komisariatu Policji w Radomiu w związku z zamalowaniem tegoż pomnika. Prezes zeznał, iż osobiście namalował na pomniku napisy ROSSIA (pisane przez dwa SS -symbolizujące zbrodnicze formacje niemieckie. Ponadto narysował swastyki ze skrzyżowanych liter Z, będących symbolem moskiewskiego najazdu na Ukrainę.

W świetle polskiego prawa (Dz.U. z 2016 r. poz 744 z późn. zm) pomnik tzw braterstwa broni polsko-radzieckiej musi zostać rozebrany a znajdujące się na nim symbole zbrodniczego komunistycznego systemu są prawnie zabronione w Rzeczpospolitej. Sprawa jest tym bardziej skandaliczna, iż dzieje się to podczas trwania wojny prowadzonej z wyjątkowym bestialstwem przez Rosję.

Aż trudno uwierzyć, że to nie żart!

Prezentujemy Państwu sylwetkę zapomnianego radomianina generała brygady Edmunda Wacława Heldut-Tarnasiewicza

 

Jako uzupełnienie warto przypomnieć postać córki generała. 5 lutego 2011 roku zmarła w Lublinie Danuta BRODOWSKA., córka płk. Edmunda Heldut - Tarnasiewicza, dowódcy 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich. Należała do Koła Przyjaciół 16. Pułku  Ułanów Wielkopolskich w Bydgoszczy i Fundacji na Rzecz Tradycji Jazdy Polskiej w Grudziądzu. Więcej na stronie www Fundacji na Rzecz Tradycji Jazdy Polskiej

Po naszej interwencji w tytułowej sprawie otrzymaliśmy odpowiedź od Wojewody Mazowieckiego.

Zgodnie z art. 95 ustawy z dnia 12 marca 2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa został przesunięty termin wejścia w życie nowej ustawy z dnia 27 stycznia 2022 r. o dokumentach paszportowych. W związku z powyższą zmianą Minister właściwy do spraw informatyzacji w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych ogłosi w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej komunikat określający dzień wdrożenia rozwiązań technicznych umożliwiających wydawanie dokumentów paszportowych zgodnie z przepisami nowej ustawy. Termin ten na razie jest nieznany. Będzie wynikał z tego rozporządzenia.

Z wyrazami szacunku

Artur Standowicz

II Wicewojewoda Mazowiecki
Plac Bankowy 3/5, 00-950 Warszawa

Telefon: +48 22 695 65 45

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

www.gov.pl/web/uw-mazowiecki

27.01.2022 r. - Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił ustawę o dokumentach paszportowych. W myśl Art. 21 tej ustawy Działaczom Opozycji Antykomunistycznej przysługuje obniżona (nie może być większa niż 50%) opłata za wydanie paszportu.

https://www.sejm.gov.pl/sejm9.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=1833

Na fotografiach wsparcie dla działaczy opozycji demokratycznej wygląda ładnie

29.03.2022 r- W urzędach paszportowych DOA składający wnioski o paszport słyszą, że ustawa która miała działać od 27.03.2022 r.  jest „zawieszona” bo administracja państwowa nie była przygotowana na wydawanie zwiększonej liczby paszportów i zmianę oprogramowania…

 

Na naszej stronie w dziale Różności umieściliśmy wydanie poprawione publikacji Pawła Kołodziejskiego "Radomscy Kawalerowie Virtuti Militari 1914-1921

   Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. Sejm Ustawodawczy Rzeczypospolitej Polskiej na mocy ustawy z dnia 1 sierpnia 1919 r. o ustanowieniu Orderu Wojskowego „Virtuti Militari” wskrzesił order ustanowiony w 1792 r. przez króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego, nadając mu nazwę Orderu Wojennego Virtuti Militari. Zgodnie z ustawą przywrócone zostało dawne znaczenie orderu jako nagrody „czynów wybitnego męstwa i odwagi, dokonanych w boju i połączonych z poświęceniem się dla dobra Ojczyzny”. Restytuowany order zachował dawny, wprowadzony w okresie Księstwa Warszawskiego, podział na pięć klas oraz ich nazwy. W ustawie określono podstawowe parametry orderu, zasady jego noszenia, kwalifikacje czynów, za które żołnierze mogli otrzymać poszczególne klasy orderu oraz prawa i przywileje odznaczonych. Wszyscy odznaczeni Orderem Virtuti Militari tworzyli zgodnie z ustawą braterski zespół pod nazwą „Zgromadzenie Kawalerów Orderu Virtuti Militari” z Kanclerzem Orderu i Kapitułą na czele. Kapitułę tworzyło dwunastu najstarszych kolejnością kawalerów czterech klas starszych, po trzech z każdej klasy. Przewodniczącym Kapituły z tytułem Kanclerza mógł być najstarszy klasą i kolejnością kawaler orderu, był nim marszałek Józef Piłsudski, jako jedyny Polak odznaczony Krzyżem Wielkim z Gwiazdą. Decyzja o nadaniu orderu od 1920 r. należała do Naczelnika Państwa, przy czym I, II i III klasę nadawał on na wniosek kapituły, a klasę IV i V – na wniosek dowództwa dywizji. 22 stycznia 1920 r. w rocznicę wybuchu powstania styczniowego odbyła się pierwsza dekoracja Krzyżami Srebrnymi, uhonorowano nimi wtedy wszystkich członków kapituły. Najmłodszym kawalerem tego orderu został wówczas pośmiertnie 13 letni Antoś Petrykiewicz – Orlę Lwowskie. Następne nadania odbywały się w kolejnych latach. W okresie 1920 – 1938 nadano łącznie 8389 Krzyży Virtuti Militari. Order Virtuti Militari był najwyższą nagrodą za dokonane bohaterskie czyny w walce zbrojnej. Cieszył się ogromną estymą zarówno wojska jak i społeczeństwa, a jego kawalerowie byli otaczani szacunkiem i pamięcią. W świadomości radomian funkcjonują w zasadzie tylko trzy nazwiska kawalerów Virtuti Militari związanych z Radomiem: Michała Brzęk Osińskiego, Józefa Marjańskiego i Teresy Grodzińskiej. Pozostałych okrył całun zapomnienia. W niniejszym opracowaniu przedstawiono sylwetki 22 osób odznaczonych Krzyżem Virtuti Militari. Są to postacie związane z Radomiem poprzez urodzenie lub zamieszkiwanie na terenie miasta i w okolicy, naukę w szkołach radomskich. Opracowanie ma na celu wskrzeszenie pamięci o tych bohaterach, którzy swoją walką, krwią a także i ofiarą życia dowiedli iż niepodległa Rzeczypospolita jest dobrem najwyższym.

   Serdecznie dziękuję panu Kazimierzowi Jaroszkowi, dyrektorowi Archiwum Państwowego w Radomiu za okazaną pomoc w kompletowaniu dokumentów metrykalnych i prostowanie błędów faktograficznych w biogramach już wcześniej publikowanych.

W wydaniu II dodano pięć biogramów i uzupełniono aneks o kolejne nazwiska.

   Paweł Kołodziejski

 

Powyżej lista poległych wychowanków "Handlówki"

 

Władze gminy Magnuszew nie wywiązują się z obowiązku usunięcia z przestrzeni publicznej komunistycznych symboli. Szczególnie jest to rażące wobec bandyckiej napaści na sąsiadów! Działacze Związku Piłsudczyków Radom postanowili pomóc im w dostrzeżeniu tego. Oznakowali więc w dniu dzisiejszym, tj 19 marca odpowiednimi znakami komunistyczny obelisk tzw braterstwa broni, stojący w centralnym miejscu Magnuszewa.

Gdy na Kijów, Charków, Mariupol i dziesiątki innych miast i miasteczek Rosja śle rakiety zadzwoniliśmy do Lwowa.

 


Dzisiaj we Lwowie jest dość spokojnie - relacjonuje Bronisław, nasz korespondent, będący ochotnikiem w tzw Legionie Polskim. . Ludzie starają się prowadzić normalne życie. Nie ma problemów z dostępem do żywności i artykułów pierwszej potrzeby. Ceny w sklepach poszybowały w górę ale towary leżą na półkach.
Według niego ukraińska obrona terytorialna jest dobrze przygotowana do ewentualnej obrony miasta. Na obrzeżach można dostrzec liczne zapory przeciwczołgowe z zespawanych elementów stalowych. Zabezpieczane są najwrażliwsze elementy architektoniczne zabytków.
Nasi legioniści i niemała grupa ochotników innych narodowości czynnie bierze udział w tych pracach.
Nikt raczej nie bierze pod uwagę, że sowieci - bo tak są określani agresorzy - dojdą aż na zachodnią Ukrainę. Jest głębokie przekonanie o powstrzymaniu ich co najmniej na linii Dniepru. Ukraińcy bardzo liczą na pomoc tzw. Zachodu. Doceniają polską pomoc dla uchodźców.
2022 rok został we Lwowie ogłoszony rokiem Stiepana Bandery. Według Bronisława trudno we Lwowie znaleźć ślady tych obchodów. Działania nieprzychylnie nastawionych do Polski władz miasta zostały zdezauowane przez władze samorządowe wyższego szczebla. Może w kilku miejscach miasta dało się zauważyć flagi UPA - tak bardzo eksponowane przed rosyjską napaścią.
Aktywnie uczestnicząc w wyżej wspomnianych przygotowaniach do obrony polscy legioniści przygotowują się do podjęcia większych wyzwań. Ochotnicy z Legionu Polskiego liczą się z każdą ewentualnością. Są gotowi, by w razie Niemca - oops - ruskiego, bronić Lwowa z bronią w ręku, ramię w ramię z każdym, kto podejmie walkę przeciw najeźdźcy ze wschodu.(Lwów.9 marca/Bronisław)


Oczekując na kolejną relację proponujemy odwiedzenie linku

NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH
6 MARCA BR. W WIERZBICY.
   Związek Piłsudczyków w Radomiu oraz osoby wspierające brały udział w uroczystej Mszy Świętej, która odbyła się w dniu 6 marca 2022 roku o godz.12:00 w Kościele pw. św. Stanisław bpa. i m. w Wierzbicy. Po Mszy Świętej udano się na cmentarz parafialny w Wierzbicy, gdzie złożono wiązankę kwiatów na grobie Władysława Radulskiego "Renoma" uczestnika akcji rozbicia więzienia UB w dniu 9 września 1945 roku w Radomiu, (wcześniej żołnierza Brygady Wileńskiej Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki", od 1944r. członka oddziału Henryka Podkowińskiego "Ostrolota", a po akcji na radomskie więzienie podkomendnego oddziału WiN Franciszka Jaskólskiego "Zagończyka”
Zapaliliśmy też znicze na grobach braci Bellon: Jerzego ps. "Cygan (1929-1947) i Józefa ps. „Sprytny” (1931-1947) oraz na grobach Zygmunta Cielniaka ps. "Cegliński" i Edwarda Ogorzałka.
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM !!!
Foto poniżej: Konrad Gałka, Piotr Wojnarski i Krzysztof Pająk (Autorzy fotografii zezwalają na publikowanie i rozpowszechnianie na zasadach Public Domain)
 
NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH - 6 MARCA BR. W WIERZBICY.
Związek Piłsudczyków w Radomiu zaprasza na uroczystą mszę świętą, która odbędzie się dnia 6 marca 2022 roku o godz.12:00 w kościele
pw. św. Stanisława bpa. w Wierzbicy.
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!!!
projekt i opracowanie Konrad Gałka
Jak co roku członkowie Związku Piłsudczyków Radom, Stowarzyszenie Represjonowanych w Stanie Wojennym  i przyjaciele spotkali  się 1 marca w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych na "Wisielaku" o godz 17.00, by uczcić pamięć pogrzebanych w tym miejscu w bezimiennych grobach Żołnierzy Niezłomnych. Potem zapalono znicze przy Pomniku Żołnierzy WiN na ul. Beliny-Prażmowskiego. Poniżej galeria fotografii

 
Andrij Włach - Do Polaków!
Apel opublikowany na Facebook Wiesława Mizerskiego
Mariupol. Foto Dmytro Muravsky
 
Moi drodzy Przyjaciele-Polacy! Pytacie mnie ostatnio bardzo często, co ja myślę o wydarzeniach w mojej Ojczyźnie. Czy będzie w końcu wojna, czy też nie będzie? Niniejszym pozwolę sobie na zbiorczą odpowiedź. Jak ktoś znowu zapyta, to odeślę go do tej notatki, - będzie mi łatwiej 🙂 A poza tym będzie konkretnie, historycznie i liczbowo. W końcu zawód analityka finansowego do czegoś zobowiązuje.
Zacznę jednak od uwagi, że ja mam w tym temacie dokładnie tyle samo do powiedzenia, co Wy. Moim domem już od ponad dwóch dziesięcioleci jest Polska, na Ukrainie bywam średnio raz do roku albo i rzadziej – więc nie mogę nawet udawać, że coś więcej myślę lub sądzę. Owszem, czytam też ukraińskie wiadomości i dzięki temu może szybciej się o pewnych sprawach dowiaduję. Na tym moja przewaga się jednak kończy.
Po drugie, boli mnie, że pytacie, czy będzie wojna, choć ona tam już trwa od ośmiu lat. Zdajecie sobie z tego sprawę? Właśnie od ośmiu lat, tuż za wschodnią granicą Polski dzieją się rzeczy, o których obecne pokolenia przywykły się dowiadywać tylko z filmów lub książek. Czyni to ten konflikt zbrojny najdłuższym w Europie od czasów wojen Bismarcka za zjednoczenie Niemiec w latach 1862-1871, czyli od 1,5 wieku. Osiem lat to długi okres czasu. Wystarczająco długi, by się urodzić, trochę dorosnąć i pójść do drugiej klasy szkoły podstawowej – nie znając innego życia, niż z okresu wojny.
Po trzecie, na terenie Krymu oraz tak zwanych ŁRL oraz DRL mieszka łącznie prawie sześć milionów osób. Dla porównania – Województwo Mazowieckie ma mniej mieszkańców, niż regiony „odpiłowane” przez naszego zatroskanego północnego sąsiada od Ukrainy. Ponadto na koniec 2021 roku prawie 2 miliony osób na Ukrainie miało oficjalny status uchodźcy przed konfliktem, co jest porównywalne do całej ludności Warszawy. Ci wszyscy ludzie też żyją, kochają się, wychowują dzieci – jak każdy. Też mają aspiracje, marzenia i chcą mieć pokój. Niestety, pechowo żyli na terenach, które idealnie nadają się do geopolitycznych rozgrywek. Które to tereny, swoją drogą, przekraczają powierzchnię dwóch średniej wielkości województw w Polsce.
Po czwarte, konflikt ten już kosztował około 13,5 tysiąca żyć, z czego około 10 tysięcy to wojskowi (mniej więcej po połowie z każdej strony konfliktu). Daje to około 5 osób dziennie. Taka sobie jedna rodzinka w formule 2+3 wyparowuje z tej Ziemi codziennie od ośmiu lat. Trzy razy tyle względem osób zabitych to są z kolei osoby ranne. Często bez nóg, bez rąk…
Po piąte, szczerze uważam, że jednym z największych błędów w dziejach współczesnej Ukrainy było memorandum budapeszteńskie – traktat 1994 roku, na mocy którego Stany Zjednoczone, Rosja i Wielka Brytania zobowiązały się do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy oraz powstrzymania się od wszelkich gróźb użycia siły przeciwko jej niepodległości i integralności terytorialnej, w zamian za zniszczenie lub przekazanie przez Ukrainę do Rosji całego arsenału broni jądrowej. Który to arsenał na moment upadku Związku Radzieckiego był trzecim największym na świecie. Wystarczyło zostawić parę głowic jądrowych w celach obronnych – i zapewne te wszystkie ludzkie ofiary dziś by nie miały miejsca. Albo byłoby ich znacznie mniej. A tak po raz któryś w dziejach udowodniono, że geopolityką w ogóle nie rządzi cnota, tylko bezwzględna siła. Mam nadzieję, że na tym przykładzie przestaniemy w końcu liczyć na to, że Wujek Sam zza Oceanu nas wszystkich – mieszkających w tym wspaniałym kraju zwanym Polską, „w razie czego” obroni. Owszem, artykuł 5. NATO ma nieco większą moc, niż postanowienia memorandum budapeszteńskiego. Ale wiecie, jak to jest… A to jacyś rzekomo nie rosyjscy żołnierze, bez oficjalnych oznaczeń na mundurach się pojawiają, a to zwyczajnie podstawi się kilkaset tysięcy żołnierzy na granicę rzekomo dla trenowań, a to Niemcy wyrażą zwiększenie stopnia zaniepokojenia i zacięcie będą wzywać do zaprzestania walk, a to Prezydent Stanów Zjednoczonych pogrozi wprowadzeniem „tsunamicznych” sankcji odwetowych, a to Wielka Brytania podpisze porozumienie o wiecznym braterstwie i sojuszu… No i tyle. Drodzy Przyjaciele-Polacy, przecież 1939 rok Was czegoś chyba też nauczył… Tak samo jak Ukrainę – rok 2014. Można ile wlezie traktatów podpisać wcześniej, ale i tak na końcu decyduje siła – gospodarcza, kulturowa, militarna... Tak już ten świat działa. To później, dla ludu, uzasadnia się tamto lub siamto działanie humanizmem, szlachetnością lub zrywem patriotycznym. Owszem, na poziomie zwykłych ludzi taka narracja ma znaczenie. Ale nie ma ona żadnego znaczenia dla tych, kto wojnę rozpoczyna i ją prowadzi. Czas to w końcu uświadomić i przestać liczyć na innych. Tylko my sami siebie jesteśmy w stanie obronić. Nikt za nas tej roboty nie zrobi.
Po szóste, bez niepodległej Ukrainy nie ma niepodległej Polski (i vice versa). Proszę to sobie zapamiętać. Z wielką przykrością odnotowuję „Schadenfreude” po prawej stronie polskiej sceny politycznej, która się cieszy, że „w końcu ci banderowcy dostali za swoje”, jak i po lewej stronie sceny politycznej, którą stać jedynie na systematyczne „zwiększanie stopnia zaniepokojenia”. Taka postawa jest krzywdząca przede wszystkim dla swojego nosiciela. Kiedy Rosjanie rozprawią się z moją pierwszą Ojczyzną, to przyjdą po moją drugą Ojczyznę. Kocham Polskę nie mniej niż Ukrainę, proszę mi wierzyć. Tu jest mój dom, tu dorastają nasze dzieci. Czy mojemu synowi za osiem kolejnych lat – akurat, kiedy osiągnie pełnolecie – przyjdzie bronić przesmyku suwalskiego? Naprawdę miewam ostatnio takie myśli. I któż tam potem będzie pytał, jakiej narodowości ktoś jest... W czasie Drugiej Wojny Światowej połowę ofiar w Armii Czerwonej stanowili etniczni Ukraińcy. Ponad pięć milionów zabitych. Czy ktoś o tej ofierze mojego narodu dziś pamięta? Pamięć w ogóle jest bardzo słabą rzeczą. Zwłaszcza w dobie Internetu, tanich linii lotniczych, łatwo dostępnych leasingów na samochód oraz innych dobrodziejstw zachodniej cywilizacji.
No i po siódme, by nie przedłużać. Apeluję, by czy to z lenistwa, czy to z wygody, czy to z fałszywego poczucia komfortu nie oddawać władzę nad własnym umysłem osobom trzecim. Proszę nie czekać, aż ktoś oficjalnie ogłosi, że oto rozpoczęła się inwazja, albo że zakończyła się pandemia, albo że należy myśleć to lub siamto na taki lub inny temat. Wierzę, że każdy z nas jest w stanie łączyć fakty w logiczną całość, pogłębiać własne kompetencje, dochodzić do prawdy. Bo z samej nowożytnej historii Federacji Rosyjskiej fakty są takie:
1. Gruzińska wojna w latach 1991-1993 (20 tysięcy zabitych);
2. Wojna w Abchazji w latach 1991-1993 (30 tysięcy zabitych);
3. Wojna o Naddniestrze w latach 1990-1992 (2 tysiące zabitych);
4. Wojna osetyńsko-inguska w roku 1992 (pół tysiąca zabitych);
5. Wojna w Tadżykistanie w latach 1992-1997 (do 100 tysięcy zabitych);
6. Pierwsza wojna Czeczeńska w latach 1994-1996 (około 74 tysięcy zabitych);
7. Wojna w Dagestanie w roku 1999 (ponad pół tysiąca zabitych);
8. Druga wojna Czeczeńska w latach 1999-2009 (około 100 tysięcy zabitych);
9. Wojna Rosyjsko-Gruzińska w roku 2008 (około tysiąca zabitych);
10. Konflikt na Kaukazie Północnym w latach 2009-2017 (ponad 3,5 tysiąca zabitych);
11. Interwencja rosyjska w republice Środkowoafrykańskiej od roku 2012 (około 7 tysięcy zabitych);
12. Wojna ukraińsko-rosyjska od roku 2014 (ponad 13,5 tysięcy zabitych);
13. Interwencja rosyjska w wojnie w Syrii od roku 2015 (około tysiąca zabitych – zawężając tylko do „rosyjskiego segmentu” tej wojny).
Że nie wspomnę o aktach terroru we własnym kraju, zestrzelonych samolotach, użyciu broni chemicznej na terenie kraju NATO, zatruwaniu, porywaniu i zabijaniu opozycjonistów. Oto lista „dokonań” rosyjskiego dowództwa za ostatnich około 30 lat. Po sto tysięcy ofiar na dziesięciolecie. Po dziesięć tysięcy co roku. Po 30 – codziennie. Taki jest charakter rosyjskiej postawy imperialnej. Ktoś jeszcze ma teraz jakieś złudzenia co do tego, czy wojna w ogóle będzie? Czas dorosnąć i zrozumieć, że ten świat naprawdę wymaga od każdego z nas czegoś więcej niż tylko przewinięcia kilku wiadomości na Facebook i zadania troskliwego pytania znajomemu Ukraińcowi o to, czy wojna w ogóle będzie. Każdy z nas może przeciwstawić się temu, co się dzieje. Są usystematyzowane zbiórki dla Ukrainy. Są fundacje, które pomagają pokrzywdzonym przez wojnę dzieciom. Są fundacje pomagające rannym na wojnie żołnierzom. Są dziesiątki możliwości pomocy już tu i teraz – wystarczy spytać ambasadę ukraińską, albo proboszcza z pobliskiej cerkwi grecko-katolickiej, albo od biedy samej przeglądarki internetowej. Każdy z nas, mieszkańców Polski, powinien rozumieć, że pomagając teraz Ukrainie – pomaga się również Polsce. To nie jest tak, że to są „ich problemy”, które nas nie dotyczą. Dotyczą już – i będą dotyczyć nadal w co raz większym stopniu.
Kierujmy się więc duchem ogólnoludzkiej solidarności. Któż jak nie Polska powinna światu pokazywać w tym zakresie przykład? W 1920 roku Józef Piłsudski zawarł sojusz z Symonem Petlurą – sto lat temu 35 000 Ukraińców walczyło obok Polaków przeciwko bolszewickiej Rosji. Minęło sto lat i teraz Ukraina stawia czoła Rosjanom. Jesteśmy niestety na taki rozwój wydarzeń skazani. I musimy temu przeciwdziałać. Razem.

 

 

Marek Gawor, członek Związku Piłsudczyków Radom zaprasza na wystawę fotografii

W poniedziałek, 31 stycznia 2022 roku przypada 39 rocznica śmierci Jacka Jerza.

W dniu wczorajszym 31 stycznia 2022 r. członkowie Związku Piłsudczyków w Radomiu, zapalili znicze na grobie cmentarza przy ul. B. Limanowskiego

 

Z lewej rozmowy NSZZ 'Solidarność' Ziemia Radomska z Komisją Rządową w sprawie realizacji postulatów radomskich: Z. Podkowiński, Jacek Jerz, A. Sobieraj, P. Turlejski, Z. Romaszewski. 

Fotografia w środku Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, w trakcie obchodów 40. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego z udziałem najwyższych władz RP, uroczyście odsłonięto tablicę "Zginęli za wolną Polskę 1981-1989" upamiętniającą ofiary śmiertelne stanu wojennego i ostatniej dekady PRL, w tym Antoniego Jacka Jerza. Umieszczona trwale na ścianie budynku muzeum okazała tablica składa się z 56 indywidualnych tabliczek zawierających imiona i nazwiska, zdjęcia oraz wiek każdej z ofiar.

Fotografia z prawej w 77. rocznicę urodzin Jacka Jerza, radomskie rondo jego imienia nareszcie doczekało się oznakowania miejskimi tabliczkami z nazwiskiem patrona - niemal 11 miesięcy po podjęciu przez Radę Miejską Radomia uchwały nadającej rondu jego patronat. Wieńczy to ważny etap przywracania pamięci i należytego uhonorowania Jacka Jerza oraz mobilizuje do dalszych działań. (jacek.jerz.org)

Od stycznia2022 roku siedzibą naszego Związku jest oddana do użytku kamienica Deskurów na radomskim Rynku. Mieści się tam radomskie Centrum Organizacji Pozarządowych. W nowej siedzibie uczestniczyliśmy w opłatku bożonarodzeniowym, zorganizowanym przez prezydenta miasta Radomia (galeria).

Nowy adres Związku Piłsudczyków Radom: Rynek 14, 26-600 Radom

 

Instytut Miejski - Kamienica Deskurów - Strona główna Kamienica Deskurów już po odbiorach końcowych [ZDJĘCIA] :: Radom24.pl ::  Portal Radomia i regionu

 

 

 

 

XVI Marsz Szlakiem Powstańców Styczniowych 1863R Szydłowiec – Sadek Kierz Niedźwiedzi Zbijów-Mały Mirzec Wąchock organizowany w dniach 21-23 stycznia 2022 roku wkracza w decydujący moment przygotowań. Strzelecki marsz szlakiem walk powstańczych będzie przykładem krzewienia patriotyzmu i przypomnieniem o męstwie naszych przodków walczących z Rosją o wolność Ojczyzny.

Juliusz Kossak | Bitwa pod Ignacewem, około 1865 | Desa Unicum

Więcej na stronie www Związku Strzeleckiego - organizatora Marszu
https://www.zwiazek-strzelecki.pl/zapowiedz-xvi-marsz-szlakiem-powstancow-styczniowych-1863r-szydlowiec-sadek-kierz-niedzwiedzi-zbijow-maly-mirzec-wachock/?fbclid=IwAR1Ths3GGzwrYwuqPY9Bvsa-KA9cdLOc-yO6qs6-5hS8FQlbxBEmlK2wGpE

Prezydent RP Andrzej Duda odznaczył radomskich piłsudczyków Medalami Stulecia Odzyskanej Niepodległości. Uroczystość miała miejsce w dniu 3 grudnia 2021 r. w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim w Warszawie, gdzie w imieniu Prezydenta RP odznaczenia wręczył Wojewoda Mazowiecki Konstanty Radziwiłł. Za swoją działalność niepodległościową na rzecz odzyskania i umacniania suwerenności Rzeczypospolitej odznaczeni zostali: Krzysztof Bińkowski, Michał Jerz, Artur Maciaszczyk, Dariusz Sońta, Sławomir Sońta, Krzysztof Szewczyk, Maksymilian Szydłowski, Krzysztof Trzaskoma. Czytaj więcej....Radomscy piłsudczycy odznaczeni Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości

Poniżej galeria fotografii autorstwa Emila Wydry z Radomia oraz fotografie Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego

 

W dniu wczorajszym 29 listopada, dotarła do nas bardzo smutna wiadomość o śmierci naszego kolegi, sympatycznego i dobrego człowieka - Jerzego Krzoska. Jurek był wieloletnim działaczem Konfederacji Polski Niepodległej, Związku Strzeleckiego Strzelec i Związku Piłsudczyków w Radomiu. O dacie pogrzebu poinformujemy odrębnym postem. Na zdjęciach poniżej na pierwszym planie Jurek pierwszy z lewej.

Kolegę pożegnamy we wtorek 7 grudnia o godz. 13.00 w kościele MB Miłosierdzia przy ul Milej w Radomiu. Pogrzeb na cmentarzu o godz 14.00 ul. Limanowskiego, wejście od ul DĘBOWEJ.