Drukuj

 

Miał rację Adam Pragier pisząc: „Historia będzie notowała skrzętnie wszystko, co w Piłsudskim było wielkie. A legenda – wiele mu przebaczy i uwydatni tylko to, co będzie krzepiąc na dzień dzisiejszy i na przyszłość. Chyba tak już jest, że bez znamion wielkości, choćby w pewnym okresie życia człowieka, legenda nie powstanie”.

Może być ilustracją przedstawiającą książka i tekst „CUD 1926 ROKU JAKO ŚWIADECTWO ECTWO SIŁY DUCHOWEJ JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO IŻYWOTNOŚCI JEGO IDEI SKAZYWANEJ NA ZAGŁADĘ czyli suplement do książki ο POLITYCE MOCARSTWOWEJ JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO opracowanej na podstawie publikacji Juliusza Łukasiewicza POLSKA POLSKAJESTMOCARSTWEM JEST MOCARSTWEM”Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 

Chociaż Polacy widzą postać Marszałka odmiennie i mają w dużej mierze „migawkowy” obraz Jego nieśmiertelnych czynów - np. krytykują Maj 1926 r. ze strachu przed ujawnieniem prawdy o sobie lub z przesadnego, ślepego hołdowania wrogom RP - to konstatacja może być ostatecznie tylko jedna. 
Gardzili Józefem Piłsudskim komunistyczni degeneraci, opluwali Go wywyższający się zdrajcy z endecji, krytykowała bezideowa szajka złodziei mienia państwowego podatna na antydemokratyczne hasła i korzystająca z podpowiedzi „filozoficznych” swego tresera: Wincentego Witosa - a Marszałek trwał nieugięty w zamiarze zapobieżenia upadkowi dobrych obyczajów. Prowadząc wytrwale po 1926 r. Polskę ku mocarstwowości, odnowił dziedzictwo świata wolności i wcielił wartości nieprzemijających. Co jest czynem szczególnie trudnym, ale i uprzywilejowywanym dla polityka skutecznie integrującego poniżony naród.  
Dziś spór o wielkość „marszu na Warszawę” często toczy się w odniesieniu do całej pomajowej historii II RP. Trzeba przyznać obiektywnie, iż przeciętny poziom wiedzy o przyczynach Maja, niestety dalej pozostaje przerażająco niski. Wynika on faktycznie z odpowiednio ułożonej propagandy rodem z prymitywnej kuźni endeckiej oraz z przyswajania wieloletnich kłamstw, a najpewniej z indoktrynacji sił antypolskich, nastawionych wrogo do rozwijania świadomości Polaków. Pierwszym sygnałem kryzysu prawdy przesłaniającym nader często obraz tego, co się niezwykłego wydarzyło, była zawsze reglamentacja czynów godnych pochwały.  
Publikacja CUD 1926 ROKU pokazuje drogę od warcholstwa pospolitych kryminalistów, szantażystów, wykolejeńców, depresyjnych sadystów i winowajców zbrodni w Zachęcie - do Polski polityków uczciwych, myślących o moralności w życiu publicznym i budujących bezpieczną przyszłość. 

Wojciech Stpiczyński, 03.04.2026 r.